Stowarzyszenie Chrześcijańskiej Przyjaźni Francusko-Polskiej „Betel” (1990-1993)

2018-01-28 23:04:51

Od tego Stowarzyszenia wywodzi się cały obecny ruch „Betel”. To w tej właśnie grupie zrodziła się nazwa „Betel”. W naszym archiwum odnaleźliśmy małą notatkę:
Le nom de notre association est: Association d'Amitié Chrétienne Franco-Polonaise, signé: Margarita Holguin, Andrzej Kalinowski – Skalbmierz, 25.12.1990 (Nazwa naszego stowarzyszenia brzmi: Stowarzyszenie Chrześcijańskiej Przyjaźni Francusko-Polskiej „Betel”, podpisy: Margarita Holguin i Andrzej Kalinowski – Skalbmierz, 25.12.1990).
W Archiwum „Betel” odnaleziono również opis „Betel” z sierpnia 1991 roku. W doskonały sposób obrazuje on początki ruchu i ludzi, którzy go zapoczątkowali.
A wszystko zaczęło się od Polsko-Francuskiego obozu wakacyjnego w roku 1989, którego organizatorem był ks. dr hab. Marian Duda (ówczesny częstochowski duszpasterz akademicki) wraz z Mademuaselle Marie-Lise (siostrą z jednego ze zgromadzeń francuskich). Wakacyjny obóz w Bukowinie Tatrzańskiej zapoczątkował przyjaźń pomiędzy małą grupką studentów polskich i francuskich, która później miała dojść do rozmiarów prężnie działającego stowarzyszenia. Za niespełna sześć miesięcy część uczestników wakacyjnego obozu, w odmłodzonym składzie, spotkała się we Wrocławiu aby wraz ze wspólnota Taizé przywitać Nowy Rok, prosząc Boga o pokój, dobro i miłość. Nie długo trzeba było czekać na następne spotkania, bo już w wakacje 1990 roku kontakty między Polakami i Francuzami przybrały znacznie większych rozmiarów. Przez trzy miesiące odbywały się różnego rodzaju obozy, które wywarły duży wpływ na dalsze kształtowanie świadomości przyszłych członków tego Stowarzyszenia.
Należałoby choć przez chwilę zatrzymać się przy obozie kajakowym odbywającym się na Mazurach, na którym zrodziła się myśl założenia Stowarzyszenia. Na tym właśnie obozie, tak jak i na innych, dyskutowano porównując Polskę z Francją. Nierzadko uczestnicy obozu dochodzili do przekonania, iż łącząc wartości jakie posiadają oba te kraje, a odrzucając wszelkie negatywy, można uzyskać ideał społeczeństwa, człowieka, życia. Porównując odmienne własności, przynależne Francji i Polsce, kreowano coś nowego, subtelnego i pociągającego, umożliwiającego zrozumienie sensu nieustannego stawania się lepszym i doskonalszym. Z takiego właśnie spojrzenia zrodziła się myśl założenia oficjalnej organizacji.
Paryski wrzesień 1990 roku stał się już konkretyzacją zamierzonego planu. Powołano pierwszy zarząd stowarzyszenia, przydzielając obowiązki i prace każdemu z jego członków. Następne miesiące to ciężka praca nad rozwojem organizacji. Na przełomie roku 1990-1991 Stowarzyszenie po raz pierwszy zorganizowało oficjalny obóz w Bukowinie Tatrzańskiej, poprzedzony pobytem Francuzów w rodzinach polskich, gdzie wspólnie spędzano święta Bożego Narodzenia.
Oto niektóre opinie na temat obozu zimowego, jakie zostały zebrane od jego uczestników w kilkanaście dni po jego zakończeniu:
- Dobrze wiedziałem, że otrzymam w Polsce prezenty z okazji świąt Bożego Narodzenia. Znalazłem je tam pod postacią wiernych przyjaciół oraz chwil, które bardziej uświadomiły mi moją odpowiedzialność wobec Boga. Jean-Cirille
- To wspaniałe, że były takie dni, w których mogłem powiedzieć sobie, że to właśnie jest prawdziwe szczęście. Dzięki temu wiem na czym polega wartość trudnego życia. Jacek
- Dziękuję Panie za przyjaźń. Kasia
- Z punktu widzenia socjologii ten pobyt pomógł mi ostatecznie zrozumieć społeczeństwo polskie. Pomógł mi je pokochać. Pfilippe
- To kilka dni kontaktów z Francją żywą, z językiem francuskim i przede wszystkim z Francuzami.... To kilka dni odpoczynku, które wyrwaliśmy szarej codzienności... To była także okazja do osobistych refleksji... Piotr
- Dzielenie się tym co nas różni zawsze wzbogaca. Poszukiwanie wspólnych punktów wzbogaca także... Ten rodzaj przygody może wiele pomóc każdemu w budowaniu życiowych planów. Christine
- Mamy ten sam cel, który nas łączy. Jest nim wymiana doświadczenia wiary i życia z Bogiem. Joanna
- Ten pobyt pozostanie dla mnie źródłem motywacji do życia w każdej chwili, do tego by nie poddać się przemijaniu. Teraz mam trochę więcej siły i ochoty do szukania Boga. Przekonałem się o wartości mojego uśmiechu. Stephane
- Te dni to spotkanie pełne radości. Były najpiękniejszym prezentem gwiazdkowym w moim życiu Ewa
- Kiedy jest z niepełnosprawnymi, czuję się bardziej niepełnosprawna. Wśród zdrowych czuję się o wiele lepiej. Eveline
- Pokochałem wszystkie piosenki i muzykowanie, które sprawiło, że połączyliśmy się w jeden i ten sam głos. Vincent
Te szczere wypowiedzi najlepiej obrazują grupę zapaleńców, która tworzyła wówczas „Betel” w gronie studentów - młodych ludzi poszukujących swojej drogi. Na ten czas ci Poszukiwacze znaleźli swoje miejsce. Bez żadnego doświadczenia utworzyli grupę myśli, modlitwy, grupę poszukiwań, grupę pytań, potem Stowarzyszenie i szereg wyjazdów, spotkania, konferencje, obozy.
Początkowo biuro „Betel” mieściło się w Paryżu przy Boulevard Flandrin. To tam opracowano pierwszy statut Stowarzyszenia. Czytamy w nim między innymi: Stowarzyszeni „Betel” jest ruchem chrześcijańskim, skupiającym ludzi o różnych poglądach i o różnej przynależności wyznaniowej, stanowczo odcinającej się od rzekomo nierównej wartości intelektualnej lub też wiary w wyższość określonej grupy społecznej. Swoją działalność opiera głównie na Nauce Kościoła Katolickiego kierując się szeroko pojmowaną tolerancją.
Idee pozostały, padły na dobry grunt, grupa zaś nie przetrwała prób czasu. Działała wspólnie przez trzy lata. Wszystko rozeszło się po kościach: bo odległość, bo studia, bo praca, bo własne ścieżki życiowe. Dziś niewiadomo dlaczego się skończyło. Wiadomo jednak, że zostało zasiane ziarno i wydało plon stokrotny.

Zaprzyjaźnione strony