Ubrania

Ubrania

Włosi są znani z dobrego gustu, niemniej turyści wcale nie muszą z nimi konkurować. Jednak jeżeli ktoś pojedzie do Włoch w skromnych ubiorach, na ulicy będzie się dość wyróżniał i będzie to wśród tubylców zauważalne. Co oczywiście nie oznacza, że warto podkreślić inność.
Na plażach raczej nie są w modzie dość odważne stroje. Raczej jest to naród ukrywający swoją nagość i raczej – w brew pozorom - zakryty. Nie znajdziemy tutaj takich plaż jak w Hiszpanii, to jest pewne. Znajdziemy tutaj stroje kolorowe, świecące, dość gustowne i ładne, ale nie za bardzo odważne. Opalanie się toplez raczej nie ma tu wzięcia i społecznego przyzwolenia. U mężczyzn, na plaży, raczej mile widziane są szorty kąpielowe, nie tzw. kąpielówki.
Mając w planach nawiedzenie kościołów, lepiej nie zakładać bluzki na ramiączkach lub krótkich spodenek. Nie pomoże, że na dworze jest gorąco - w kościele ten strój jest mało odpowiedni. Choć z drugiej strony w każdym sanktuarium są za darmo takie cienkie welony, którymi można zakryć ramiona lub nogi.
Manfredonia, przy której znajdują się nasze domy wypoczynkowe jest szczególnym miejscem mody. Tutaj mieszkańcy słyną z tego, że potrafią się dobrze ubrać. I rzeczywiście, to widać na ulicy. Widać inność, tzn. widać elegancję.
Nie warto zabierać ze sobą ciuchów z Polski. Na miejscu można kupić dość tanio ubrania w pobliskich sklepach. Najtaniej jest w sklepach chińskich. W nich jest wszystko, a ceny są zdecydowanie niższe niż w Polsce. Niestety, są to ubrania gatunkowo o wiele lepsze i modniejsze. Wielu turystów robi tutaj zakupy „ciuchowe” na cały rok.

Przekaż nam 1% podatkuFrancesca Lioce wolontariuszka z WłochDom w NiepołomicachDom w RosochaczuDom w JanowieAudycja Magazyn Betel